dodano: 2013-07-18

Dookoła świata domem na kółkach

Niemal nieograniczona swoboda podróżowania, połączona z wygodą nierozpakowywania bagaży oraz fantastyczną przygodą – kampery i przyczepy kempingowe znajdują w Polsce coraz szersze grono amatorów. Choć podróżowanie nimi nie należy pod najtańszych, zarażeni wirusem caravaningu nie wyobrażają sobie innego sposobu poznawania ciekawych zakątków kraju i świata.

 

Doskonałe na wypady weekendowe i dłuższe wakacje, dla pary i dla pięcioosobowej rodziny, sprawdzające się w podróży po bezdrożach i przy zwiedzaniu odległych od siebie miast – domy na kółkach są wygodne i gwarantują niesamowitą wolność. Wyruszając nimi w drogę, nie musimy martwić się o rezerwację noclegów, wolne miejsca w hotelach, dokładne rozplanowanie trasy. Wystarczy mieć prawo jazdy kategorii B, spakować wszystkie niezbędne rzeczy, obrać kierunek i jechać przed siebie. Dach nad głową jest pewny, więc gdy jakieś miejsce na trasie wyda nam się wyjątkowo atrakcyjne, możemy tam zostać dowolną ilość czasu, bez stresu, że gdzieś tam daleko czeka na nas opłacony lub choćby zarezerwowany pokój. Kampery mają tylko jedno ograniczenie – nie nadają się do stacjonarnego, ograniczonego do jednego miejsca odpoczywania, ich żywiołem jest ruch, nieustanne bycie w drodze.

 

Kamper czy przyczepa kempingowa?

kamperI jedno, i drugie ma swoje wady i zalety. Kampery to samochody turystyczne zbudowane zazwyczaj na podwoziu aut dostawczych. W zależności od modelu dostosowane są do wygodnego podróżowania od 2 do 8 osób, przy czym najczęściej spotykane są wersje 6- i 7-osobowe. Podczas gdy kierowca siedzi za kierownicą, pozostali członkowie wyprawy z powodzeniem mogą wypoczywać w strefie domowej samochodu. Takiej możliwości nie daje przyczepa kempingowa – podczas jazdy pojazdów zabronione jest przebywanie w niej, a podróżnicy trasę przemierzają w kabinie samochodu osobowego, który przyczepę ciągnie. Gdy zatem mamy dużą rodzinę lub podróżujemy w nieco szerszym gronie przyjaciół, kamper będzie wygodniejszy. Kamper wygrywa też z przyczepą, gdy porównamy szybkość przemieszczania się. O ile na przykład w Holandii samochodem turystycznym możemy pędzić po autostradzie z prędkością 120 km/h, o tyle samochodem osobowym z przyczepką zaledwie 80 km/h. Przez Czechy, Austrię czy Polskę też przejedziemy znacznie wolniej, ciągnąc przyczepę. Ponadto przyczepa kempingowa nie ma wyrozumiałości dla mniej wprawnych kierowców – wymaga dużej sprawności w prowadzeniu pojazdu, cierpliwości, łagodnego ruszania spod świateł i wchodzenia w zakręty z ostrożnością. Kamper zdecydowanie łatwiej opanować, wystarczy przyzwyczaić się do nieco większych gabarytów. Ma jeszcze jedną ogromną zaletę – z łatwością zamontujemy na nim rowery, za pomocą których na miejscu będziemy mogli zwiedzać okolicę.

Jednak podróżowanie z przyczepą ma również niezaprzeczalne plusy, jeżdżąc z nią, jesteśmy bardziej mobilni. Wystarczy, że dojedziemy na pole kempingowe w wybranej przez nas miejscowości, odczepimy przyczepę i mamy do dyspozycji samochód osobowy, który pozwala na przemieszczanie się bez zbędnego obciążenia. Bywa też w krajach zachodniej Europy, że kamperami czy ciągnąc przyczepkę, nie można wjeżdżać do centrów miast w określonych godzinach. A gdy pozostawimy dom na kółkach na polu kempingowym, nie musimy martwić się takimi ograniczeniami. I jeszcze jedno, wynajęcie czy kupienie przyczepy jest tańsze niż kampera.

 

Ile to kosztuje?

Używany kamper z wieloletnim stażem można kupić już za 12 tys. zł, jednak egzemplarze w dobrym stanie kosztują około 25 tys. zł. Jeśli jednak nie jesteście przekonani, czy ten rodzaj podróżowania przypadnie wam do gustu lub nie macie ochoty tracić czasu na serwisowanie i dbanie o samochód przez cały rok, zdecydujcie się na wynajem. W im więcej osób planujecie podróż, tym koszt wynajmu będzie mniej dotkliwy. Chcąc wynająć kamper w sezonie letnim, trzeba liczyć się z kosztami rzędu 500 zł za dobę (wczesną wiosną i późną jesienią ceny spadają nawet do 370 zł/doba). Wypożyczalnie w wakacje zazwyczaj zastrzegają sobie, że minimalny czas wynajmu wynosi tydzień, wówczas do kosztów należy doliczyć około 200 zł opłaty serwisowej. Koszt paliwa będzie zależał od ilości przebytych przez nas kilometrów, jednak niektóre wypożyczalnie określają dzienny limit długości trasy – wówczas za każdy nadprogramowo przejechany kilometr płacimy ok. 60-90 gr. Za zwrot niewyczyszczonego pojazdu lub pojazdu z brudną toaletą czeka nas kara w wysokości 200 lub 300 zł (za każde z tych przewinień). I oczywiście wszystkie wypożyczalnie zabezpieczają się, wymagając wpłacenia kaucji, która czasem sięga nawet 3 tys. zł. I jeszcze jedno – wiele wypożyczalni nie daje samochodów w ręce osób, które nie ukończyły 26 lub 28 roku życia.

Szeroki wybór kamperów i przyczep na sprzedaż oraz wynajem znajdziecie w gazecie Anonse w dziale Motoryzacja.

 

Dokąd z domem na kółkach?

Wszędzie, choć z pewnymi ograniczeniami. Najlepiej przygotowaną infrastrukturę do obsługi kamperów zastaniemy w Norwegii. Zresztą Skandynawowie uwielbiają ten sposób odpoczynku i w całym tym regionie możemy spodziewać się ogromnego komfortu podróżowania. Nie tylko drogi są świetnie przygotowane – szerokie i gładkie, ale i niemal na każdej stacji benzynowej będziemy mogli wymienić kasetę toalety i opróżnić ścieki z kampera. Ponadto na północy obowiązuje prawo nocowania tam, gdzie zastanie nas noc. To znaczy, że możemy stanąć na każdym przydrożnym parkingu i tam przeczekać do rana – bez żadnych dodatkowych kosztów. Zresztą parkingi te są świetnie przygotowane – czyste, z podłączeniem do wody, prądu, stolikami. Jedynym mankamentem podróżowania po Norwegii są ceny paliwa i niemałe opłaty za przejazdy tunelami lub promami.

kamperDobrą infrastrukturą kamperową dysponują też Włochy, które mają ponadto niezliczoną ilość przepięknych tras i niezwykłych zakątków. Jednak podróż do Włoch warto dobrze przygotować pod względem wyznaczenia tras – na wiele górskich, wijących się niczym makaron dróg nie wjedziemy kamperem. Zakaz goni zakaz. Zatrzymywać się domem na kółkach też nie można w dowolnych miejscach – zakazy są pod wieloma hipermarketami, na niektórych parkingach. Ale na szczęście państwo o kształcie buta ma gęstą sieć pól kempingowych, na których ceny są bardzo przyzwoite (płaci się za wjazd kampera i dodatkowo za każdą osobę). Co i rusz natrafimy też na bezpłatne place postojowe dla kamperów.

Polska nie ma tak rozwiniętej infrastruktury, ale na szczęście nie wprowadziła też w większości atrakcyjnych miejsc zakazu postoju kamperów. Nocować zatem możemy niemal w dowolnym terenie. Gorzej jednak z opróżnianiem kasety toaletowej i podłączeniami do prądu – tu pozostało jeszcze wiele do zrobienia.

Idea podróżowania z własnym domem na kółkach zrodziła się nie gdzie indziej jak w Stanach Zjednoczonych i szybko rozprzestrzeniła się w innych częściach świata. Czasem z pewnym przymrużeniem oka mówi się, że w Polsce pierwszym amatorem przyczep kempingowych był Michał Drzymała, który niemal cztery lata mieszkał w swoim sławetnym wozie…

 

AR

najnowsze ogłoszenia w tej kategorii

Proszę czekać - ładowanie treści...