dodano: 2010-03-30

Hyundai ix35 2.0 CRDi 4WD - test znajdźto.pl

Pogromca Hyundai ix35ze wschodu


    Oto jest. Zapowiadany od dawna nowy Hyundai ix35, czyli mała terenówka mająca konkurować z pojazdami o tak ugruntowanej pozycji jak Toyota Rav4, Nissan X-trail, Honda CR-V czy VW Tiguan. Tak, dobrze przeczytaliście. Koreańczycy wycelowali swoją nową broń w japońskich i niemieckich konkurentów. Uważają, że teraz nadszedł ich czas. Czy słusznie? Miałem okazję się przekonać.


    Na zdjęciach świetnie, na żywo jeszcze lepiej

    Kilka miesięcy temu testowałem innego Hyundaia, model i30. Na początku tamtego testu i30 w ogóle mi się nie podobał, a pod koniec poważnie zastanawiałem się nad kupnem.Hyundai ix35 Na wieść o zbliżających się jazdach ix35 troszkę się przestraszyłem. Ten samochód podobał mi się już na zdjęciach, więc jeśli zadziała na mnie tak samo jak i30… Szybko wybiłem sobie z głowy myśl o jakichkolwiek kredytach i ruszyłem do salonu po testówkę. Dostałem egzemplarz w kolorze bliżej nieokreślonym, takim srebrno-złotym, w pakiecie Comfort, z 136 konnym dieslem i napędem na cztery koła. Na pierwszy rzut oka fajna kombinacja, chociaż trochę obawiałem się, czy dwulitrowy silnik diesla da sobie radę z niemałym
Hyundai ix35przecież autem. Zanim to sprawdziłem, obszedłem samochód dookoła i dokładnie mu się przyjrzałem. Na żywo wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach. Płynnie opadający dach sprawia, że nadwozie nie wygląda ciężko, a zawieszone wysoko nad kołami przetłoczenia błotników dodają sylwetce muskulatury. Maska z wybrzuszeniami i ostro zarysowane światła to z kolei idealne połączenie agresywności i elegancji. Każdy element ładnie ze sobą współgra. Dobrym podsumowaniem kształtów nadwozia jest opinia mojej ładniejszej połowy, która oglądając zdjęcia z sesji stwierdziła „ależ on jest fotogeniczny!”. Przez moment zrobiłem się zazdrosny…


    Miejski dominator

    Jednak nie samym wyglądem człowiek żyje. Czas wsiąść do środka i przyjrzeć się temu, co jeszcze niedawno było piętą achillesową koreańskich aut – wykończeniu wnętrza. Tutaj nie byłem zaskoczony, bo już słyszałem opinie o świetnej jakości plastików i Hyundai ix35dokładnym spasowaniu. Faktycznie, wnętrze jest na niezłym poziomie jakościowym, chociaż do najwyższej półki jeszcze troszeczkę brakuje. Co innego design – ten jest w środku tak samo ciekawy jak na zewnątrz. Deska rozdzielcza i kierownica nie wyglądają jak odlewy z plastików, co czasem zdarzało się w starszych Hyundaiach. Jedyne, do czego mogę się przyczepić to chromowana gałka zmiany biegów, która nijak nie pasuje do reszty. Za to fotele są niezłe – wykonane z przyjemnego w dotyku materiału, wygodne i całkiem nieźle trzymające ciało w zakrętach. Na początku wydawało mi się, że siedzi się w nich za wysoko, jednak po chwili
przyzwyczaiłem się i doceniłem świetną widoczność, jaką daje taka podwyższona pozycja. Czas jednak uruchomić silnik i zobaczyć, ile naprawdęHyundai ix35 jest wart ix35. Pierwsze kilka chwil po odpaleniu silnika upływa pod znakiem klekotu zimnego diesla. Na szczęście po ruszeniu klekot cichnie, a silnik posłusznie i bez oporów rozpędza bryłę Hyundaia po asfalcie rozwiewając moje obawy o niedoborach mocy. Po chwili silnika w ogóle nie słychać – to dobrze, bo nic tak nie denerwuje jak wrażenie jazdy starą taksówką. Z zawieszenia również nie dobiegają żadne niepokojące dźwięki. Dziury są wybierane cicho i skutecznie, przyjemnie izolując mnie od pozimowych dziur straszących na ulicach. Generalne wrażenia z jazdy są bardzo dobre – wysokie nadwozie nie wychyla się w zakrętach, układ kierowniczy pracuje lekko i precyzyjnie,Hyundai ix35 a hamulce bez sprzeciwu wytracają prędkość. Ciekawym gadżetem jest wskaźnik momentu zmiany biegu zainstalowany pośrodku prędkościomierza. Na początku nie zwracałem na niego uwagi, jednak kiedy zacząłem zmieniać biegi zgodnie z jego zaleceniami, średnie spalanie nagle spadło z 10 do 8 litrów… Szkoda tylko, że sześciobiegowa skrzynia jest taka krótka – jadąc według podpowiadacza szóstkę wrzuca się już przy 70km/h. Oznacza to ciągłe machanie lewarkiem. Prosimy o automat! Podczas krążenia po mieście, a właściwie podczas parkowania, zauważam pierwszą wadę ix35 – słabą widoczność do tyłu. Lusterka są wprawdzie duże i dają dobry ogląd sytuacji, ale jeśli ktoś jest przyzwyczajony do odwracania się i patrzenia przez tylną szybę, to w tym aucie musi te przyzwyczajenia zmienić, bo zobaczy nie więcej niż w sportowym coupe. Taka cena ciekawej stylizacji nadwozia, co zrobić…


    Błotko…

    Oprócz tego Hyundai sprawował się świetnie. Świetnie nadaje się na r
odzinne auto, bo miejsca zarówno z przodu, jak i z tyłu jest pod dostatkiem. Hyundai ix35Bagażnik też jest spory, bo zmieści 465 litrów ( mierząc pod dach nawet 591!) w swoich regularnych kształtach. Wystarczy dla całej rodziny. Kiedy sprawdzałem litraż bagażnika w broszurce, którą dostałem od dealera, w oczy rzuciła mi się kategoria „właściwości terenowe”, gdzie podawano takie parametry jak kąt rampowy czy głębokość brodzenia. Jak to? To ix35 nie jest tylko modnym, asfaltowym SUVem? Postanowiłem to sprawdzić. Z lekkiego terenu wjeżdżałem w coraz cięższy. Blokada centralnego dyferencjału w połączeniu z kontrolą trakcji pozwała mi wyjeżdżać z każdej opresji. Oczywiście nowy Hyundai nie posiada zdolności terenowych samochodu opartego na ramie, jednak bez stresu można nim zjechać poza asfalt, co nie jest w tej klasie takie oczywiste.

   
    Krok naprzód

    Mogę śmiało powiedzieć, że Hyundai ix35 mnie zaskoczył. Nie wierzyłem w zapewniania o skoku jakości. Przecież wszyscy tak mówią, żeby sprzedać swoje produkty. Ale Hyundai nie
mija się z prawdą. Z modelem ix35 może śmiało stawać do walki z japońskimi i niemieckimi konkurentami. Po raz pierwszy bronią w tym pojedynku nie będzie tylko niska cena, ale również ciekawa stylistyka, dobra jakość wykonania i radość z jazdy. Cechy, których jeszcze kilka lat temu nikt nie utożsamiał z Hyundaiem. Na szczęście, cena nie wzrosła tak mocno jak poziom wykończenia – podstawowy model można kupić za atrakcyjne 80 tysięcy złotych. Nieźle jak na takie auto, prawda?

Samuel Steinborn

       Dane techniczne:
Pojemność silnika(l) – 2.0 TurboDiesel
Moc maksymalna (KM / obr./min) – 136/4000
Maks. mom. obrotowy (Nm / obr./min) – 320/1800-2500
Prędkość maksymalna (km/h) – 194
Przyspieszenie 0-100km/h – 10,2 s
Pojemność bagażnika (l) – 465
Zużycie paliwa podczas testu
(l/100km) – 8.5
Cena testowanego egz. – 107 900 zł

 

Samochód do testów udostępniła firma Auto Mobil.

najnowsze ogłoszenia w tej kategorii

Proszę czekać - ładowanie treści...