dodano: 2010-05-17

Peugeot 5008 - test znajdźto.pl

Dobry na zły dzień Peugeot 5008

    Test Peugeota 5008 nie zaczął się dla niego zbyt szczęśliwie. Nie wyspałem się, przez co byłem trochę rozdrażniony kiedy do niego wsiadałem. Bo po pierwsze – ile można mieć radości z jazdy vanem? Małym, bo małym, ale jednak. Po drugie, prawie od razu znalazłem kilka rzeczy, które w nowym Peugeocie trochę mnie irytowały – schowek pasażera wielkości kieszeni w spodniach bojówkach, wielki szklany dach przepuszczający na moją głowę podgrzewające mocniej niż mikrofalówka promienie słońca czy mało praktyczne radio, znane mi już z testów nowego Citroena C3. Rzut oka do tyłu również mnie nie pocieszał. Tylna kanapa to trzy osobne fotele, które jednak są dosyć małe, a ostatni, trzeci rząd siedzeń jest na tyle niewielki, że tylko dzieci będą czuły się tam swobodnie. Poza tym, dostęp do nich jest mocno utrudniony. No nic, mnie to nie dotyczy, w końcu będę siedział z przodu. Czas jechać.


    Zmiana na lepsze

    Zaraz po starcie również nie było zbyt ciekawie. Układ audio wysokimi dźwiękami wrzynał mi się w uszy, a bezpośredni i czuły układ kierowniczy sprawiał, że nieskoordynowana próba ominięcia dziury w drodze kończyła się dosyć Peugeot 5008gwałtownymi przeciążeniami. Już myślałem, że będzie to najgorzej opisany nowy samochód jaki miałem okazję testować, kiedy nastąpił przełom. Odkryłem regulację wysokich dźwięków w radiu… co za ulga. Wreszcie z głośników wydobywały
Peugeot 5008 pszczółka się normalne tony, co od razu trochę mnie uspokoiło. Przy okazji zaznajomiłem się z systemem sterowania radiem z joysticka pod kierownicą. Nagle mało praktyczny panel przestał mi przeszkadzać. Potem poszło już z płatka. Mały schowek przestał przeszkadzać, kiedy odkryłem duży, chłodzony schowek między fotelami (zmieszczą się dwie 1,5 litrowe butelki!), sporę wnęki w drzwiach i schowki w podłogach dla pasażerów tylnego rzędu. Ok, miejsca na drobne rzeczy zdecydowanie wystarczy. Następne odkrycie to guzik od elektrycznie sterowanej zasłony szklanego dachu. Rewelacja, w momentach kiedy słońce wychodziło za chmur wystarczył jeden ruch ręki i dach był przykryty. Kolejne spostrzeżenia napłynęły w czasie dłuższego postoju, kiedy bardziej zainteresowałem się tylnymi fotelami. Po przymierzeniu się do nich stwierdziłem, że pomimo niewielkiego rozmiaru i tak są lepsze od jednej dużej kanapy. W dodatku każdy fotel można osobno przesuwać do przodu i do tyłu a także regulować kąt oparcia. W dodatku odkryłem wcześniej niezauważoną dźwignię, która sprytnie składa cały fotel i przesuwa go maksymalnie do przodu, ułatwiając dostęp do dwóch foteli położonych w trzecim rzędzie. Przy okazji odkryłem, że składnie tych wszystkich sprytnych foteli jest dziecinnie proste – kilka ruchów ręki i z siedmiomiejscowego vana robi się nagle dostawczak z płaską podłogą. Ciekawe rozwiązanie, warto przetestować to samemu.


    Wymiary vana, wrażenia jak z hachbacka

    Ostatni bastion mojego rozdrażnienia i pesymistycznego podejścia padł w momencie wjechania 5008 na krętą drogę.
Peugeot 5008Układ kierowniczy i dosyć sztywne, ale jednocześnie komfortowo wybierające dziury zawieszenie rozpoczęły swoją pracę, przywracając uśmiech na mojej twarzy. Spodziewałem się zwrotności barki transportowej, a dostałem zwinność usportowionego hatchbacka. W zakrętach nie czuć ani wymiarów, ani masy nowego Peugeota. Kierowanie nim to przyjemność, szczególnie z dwulitrowym HDi o mocy 150 koni, który już od niskich obrotów bez zadyszki rozpędza 5008, zachowując przy tym spalanie rzędu 8,5 litra w mieście.


    Nastrojopoprawiacz

    Wniosek jest jeden – Peugeot zrobił naprawdę porządny samochód, skoro potrafił mnie wyprowadzić ze złego humoru. Porządne materiały
Peugeot 5008we wnętrzu, przemyślana konstrukcja i świetnie pasujący silnik połączony z dynamicznie zestrojonym zawieszeniem uczyniły cudu. Pomimo swojego bez wątpienia rodzinnego charakteru, nowy 5008 to świetne połączenie osiągów, oszczędności, komfortu, ilości miejsc i sportowych aspiracji kierowcy. Gdybym miał więcej niż jedno dziecko, Peugeot na pewno byłby wysoko liście samochodów które chciałbym mieć w swoim garażu. Tym bardziej, że ceny również prezentują się równie atrakcyjnie jak nadwozie – najtańsza wersja po uwzględnieniu rabatu kosztuje teraz mniej niż 70 tysięcy złotych. To niewiele jak na tak wyposażone 7 miejsc. Warto się zastanowić.

Samuel Steinborn

    Dane techniczne:

Pojemność silnika(l) – 2.0 HDi
Moc maksymalna (KM / obr./min) – 150/3750
Maks. mom. obrotowy (Nm / obr./min) – 340/2000
Prędkość maksymalna (km/h) – 190
Przyspieszenie 0-100km/h – 9.9 s
Pojemność bagażnika (l) –  679 – 1754
Zużycie paliwa podczas testu
(l/100km) – 8.2
Cena testowanego egz. – 89 000 zł


Samochód do testów udostępniła firma Center-mot Ciągło.

najnowsze ogłoszenia w tej kategorii

Proszę czekać - ładowanie treści...